Gdy naszym oczom ukazal sie raj.
Po postawieniu pierwszych krokow
Ruszylismy na podbuj Avenida Diagonala
W miedzy czasie podziwialismy
A gdy nadeszla pora obiadowa zdecydowalismy sie na
Mijalismy takze po drodze, pojedyncze, nieznane nikomu spoty
Po odnalezieniu naszego budynku
Postanowilismy sie zrelaksowac pod palma
I zobaczyc
Ktora buduje sie dwie ulice dalej od naszej jamy
A tak mieszkalismy
JA CIE SUNE !!! MAMY WIDOK NA SAGRADA FAMILIA !!!
Po ogarnienciu poszlismy na zwiad zamieszkiwanej okolicy
Nasz azymut nazwany (jak kto woli) tamponem, kniutem badz kutasem
A gdy nastala ciemnosc
Przywitalismy BCN Polskim akcentem
I uderzyslimy na pelnej w miasto
Barcelona jest COOL!
Jednak niebylo tak kolorowo gdy okazalo sie ze Amadeusz zostawil portfel w mieszkaniu
A ze Łukasz jest dobry kolega, to postanowil sie podzielic
I tak razem degustowali Sangrie
Bylo nawet przedstawienie teatralne
Wiem ze mi zazdroscicie
Uniwersytet noca
I ambrozja na idealnym murku przy idealnej nawierzchni
DO STU TYSIECY PIORUNOW !!! JESTEM W BARCELONIE !!!
Pani Kasia prezentuje
Piekna kobieta w walentynki bez kwiatka? niemoze byc! szczegolnie na Las Ramblas!(co sie pozniej okazalo, byl to magiczny kwiatek)
A u nas w Barcelonie mamy 3 pietrowe KFC
I gdy wyladowalismy w porcie
Marcin wypatrzyl
Super miejscowke
Bylismy w niecienkim szoku, wiec postawnowislimy zrobic stopa przed powrotem do domu
To gdzie My wogole jestesmy ?
Kasia: Marcin!!! jest 3:15 !
Marcin: Spokojnosci... jestesmy na dobrej drodze
:)
I na tym konczy sie pierwszy dzien pobytu w stolicy katalonii.
